Historia poznania Pauli i Michała to trochę śmieszny przypadek. Cieszę się, że jednak to przypadki rządzą naszym życiem :) Dosłownie tydzień przed wyjazdem ze Szkocji chciałam zrealizować sesję na Górze Artura w Edynburgu.
Żal mi było opuszczać to miejsce bez wcześniejszego uwiecznienia na klatkach aparatu. 
Fantastycznie było poznać tą Dwójkę! Zakochani w sobie po uszy, uśmiechnięci i lekko zestresowani! Mam nadzieję, że przenikliwy wiatr, który tego dnia nam dopisał szybko rozwiał wątpliwości Pauli i Michała odnośnie ich umiejętności "pozowania". Bo jak widać, tego na zdjęciach brak - jest za to więź i najpiękniejsze uczucie.
Uwielbiam!