Jeden z ostatnich ciepłych, wrześniowych dni był chyba taki jak dokładnie wymarzyli sobie Magda i Tomek. W gronie kochanej rodziny oraz przyjaciół, na pokładzie z Małym Jaśkiem, który juz na zawsze podbił moje serducho :-) 

Ślub był tylko zwieńczeniem dobrej historii, powstaniem wspaniałej rodziny. Magda napisała do mnie niecałe pół roku przed ślubem - z Jaśkiem w brzuchu planowała wymarzony dzień. Poczułam, że jesteśmy na tej samej fali - jakże POWAŻNIE utwierdziłam się w przekonaniu, że tak jest, gdy spotkaliśmy się jakiś czas przed ślubem.

Mogłabym pisać o nich godzinami, bo to ciepli, wyrozumiali i kochani ludzie - nasza historia trwa nadal, bo wkręciliśmy się tak mocno w te same fale, że już tak zostało! 

Miejsce: Villa Bianco

Kwiaty: Decoki

Suknia: Viola Piekut

DJ: D.G.

Comment