Docieram pewnego, sierpniowego dnia do Kłodzka, na przygotowaniach, wyluzowana Panna Młoda - Dagmara- popija wino i często się uśmiecha.

Myślę - to będzie dobry dzień. Piękne miejsce, uśmiechnięci ludzie. Uwierzcie, że to doskonałe połączenie. Nie mogło zabraknąć wspaniałych przyjaciół i rodziny. A całość zwieńczyła najsłodsza istotka na świecie - myślę, że szybko zorientujecie się o kogo chodzi :-)

Spójrzcie sami… :)

Comment